Ole Gunnar Solskjaer udzielił przedsezonowego wywiadu telewizji Sky Sports, w którym ostatni raz rozliczył się z porażką w finale LE i odniósł się do braku trofeów i podkreślił, że jest podekscytowany nowym zespołem.
Oczywiście, że finał Ligi Europy był dla nas rozczarowujący – powiedział Ole. – To był mecz, który powinien być przez nas wygrany w regulaminowym czasie gry, a tak dopuściliśmy do karnych, w których wszystko może się zdarzyć. Najgorszy po takich meczach jest następny poranek, uwierz mi, nie chcę przeżywać tego ponownie. Nikt nie lubi przegrywać finałów. Dziś jednak wiem, że wyszedłem z tego silniejszy, stałem się lepszym trenerem, a na pewno bogatszym o nowe doświadczenia.
– Porażki w finałach mogą Cię albo załamać, albo dodać motywacji i wzmocnić Cię mentalnie. Masz motywację, by ponownie do tego nie dopuścić. Po wygranej można osiąść na laurach i stanąć w miejscu, po porażce nie chcesz stać w miejscu, bo nie chcesz cały czas żyć porażką. Każdy dobry sportowiec to wie.
– Przeszliśmy długą drogę, jesteśmy silniejsi, wiemy, że jesteśmy dobrzy, że mamy jakość. Musimy dalej iść w dobrym kierunku i jestem przekonany, że trofea wreszcie do nas przyjdą. Jestem podekscytowany zespołem jaki teraz mamy. Tak naprawdę wszystko w nogach tych chłopaków. Mogą wygrać wszystko co się da, mają do tego umiejętności, mi pozostaje ich wspierać, pomagać i naprowadzać ich na właściwe ścieżki. Wiem ile poświęcenia, dyscypliny i zaangażowania kosztowało ich by być tu gdzie są, oni też to wiedzą. Jestem już z tą drużyną jakiś czas, widzę progres i drogę jaką pokonali. I nie tylko piłkarze, również trenerzy, organizatorzy, włodarze klubowi, wszystko robimy dobrze i właściwie, ale nadal nic nie wygraliśmy. To się musi zmienić. Już czas – kończy Solskjaer.
