Victor Valdes podpisał kontrakt z Middlesbrough, jednak nadal wspomina swój epizod na Old Trafford. Hiszpan przyznał, że po konflikcie z Louisem van Gaalem rozważał zakończenie kariery.
Valdes był samotny na Old Trafford, jednak nie wini Louisa van Gaala za wydarzenia z ubiegłych lat.
Victor spotkał się z Holendrem już w Barcelonie, a w styczniu 2015 roku dołączył do Manchesteru United. W jego barwach zagrał tylko dwa mecze, a po odmowie gry w rezerwach van Gaal nie miał zamiaru z nim współpracować.
– Przez pewien czas w United myślałem, że zakończenie przygody z futbolem byłoby najlepszą opcją. Epizod na Old Trafford był moim najtrudniejszym momentem w karierze, ale pokazałem, że jestem wojownikiem i potrafię poradzić sobie z każdą sytuacją. Nie potrafię tego wytłumaczyć, ale samotność mnie dobijała.
Valdes podkreślił, że nie ma pretensji do byłego menadżera.
– W Boro znów czuje się jako profesjonalista. Mimo tego nie mam pretensji do Louisa van Gaala czy całego Manchesteru United. Jest dla mnie jak ojciec i ostatnie 6 miesięcy tego nie zmieni. Jesteśmy przyjaciółmi i nie ma pomiędzy nami konfliktu.

