Nie od dziś wiadomo, że Jose Mourinho i Arsene Wenger nie mają najlepszych relacji. Na Światło dzienne wyszła jednak pewna wypowiedź Portugalczyka, która pokazuje jak poważny jest ten konflikt.
Podczas 12 lat rywalizacji, Mourinho i Wenger wypowiedzieli pod swoim adresem wiele cierpkich słów, a nawet pewnego dnia przy linii bocznej doszło do fizycznego kontaktu pomiędzy oboma menadżerami.
– Wiecie, on jest specjalistą od niepowodzeń. Osiem lat bez trofeum, to niepowodzenie. Gdybym ja to samo zrobił w Chelsea, odszedłbym i nigdy nie wrócił – powiedział o Wengerze pewnego razu Mourinho.
To jednak nie była najciekawsza wypowiedź „The Special One” pod adresem menadżera Arsenalu Londyn. W cytowanym przez „Daily Mail” fragmencie nowej książki Jose Mourinho, Portugalczyk miał powiedzieć:
– Gdy pewnego dnia spotkam go poza boiskiem, rozkwaszę mu gębę!
W październiku 2014 roku, kiedy Chelsea pokonała Arsenal 2-0 na Stamford Bridge, fani nie zapamiętali tego spotkania z powodu goli Hazarda i Diego Costy, lecz spięcia przy linii bocznej Wengera z Mourinho.
– Wenger domagał się czerwonej kartki i naciskał na sędziego w mojej strefie. Przekazałem mu by wrócił na swoje miejsce, a on mnie wówczas odepchnął. Powiedziałem mu wtedy, że tutaj wie, że nie mogę zareagować, ale pewnego dnia spotkam go na ulicy – powiedział wówczas Portugalczyk.
Krótko po tym incydencie obie drużyny spotkały się ponownie i w typowy dla siebie sposób Mourinho śmiał się ostatni, gdy w 1000 meczu Wengera w roli menadżera, Chelsea zmiażdżyła Arsenal wygrywając aż 6-0 na Stamford Bridge.

