Były obrońca FC Barcelona, Eric Abidal opowiedział o brutalnej prawdzie z finału Ligi Mistrzów w 2011 roku, w którym FC Barcelona pokonała 3-1 Manchester United na Wembley.
Podopieczni Pepa Guardioli byli wówczas najlepszą drużyną Europy i zdecydowanie pokonali Czerwone Diabły, wygrywając ich kosztem drugi finał w ciągu trzech sezonów.
Przy okazji promocji nowej książki o Andresie Iniescie, Abidal opowiedział o finale Ligi Mistrzów z 2011 roku, podczas którego hiszpański pomocnik grał jak z nut i w znacznym stopniu pomógł swojej drużynie w sięgnięciu po trofeum.
Były obrońca Barcelony przypomniał w jak łatwy sposób jego drużyna pokonała wówczas Manchester United i jak wyglądało ostatnie pół godziny tamtego spotkania:
– Rzeczą, która najbardziej utkwiła mi w pamięci z tamtego wieczoru było ostatnie 30 minut meczu. Piłkarze z Anglii byli naprawdę źli, byli wściekli, ponieważ zamieniliśmy Wembley w wielkie rondo, a oni nic nie mogli z tym zrobić.
– Oni ciągle przeklinali i bez przerwy krzyczeli. To było niesamowite. Wielu moich kolegów ich nie rozumiało, ale ja wiedziałem co oni mówią. „Wystarczy, przestańcie ku*wa. Już jesteśmy martwi”. Mieli już dość, gdy było jeszcze 25 minut do końca meczu.
– Xavi, Andres Iniesta, Leo Messi, Sergio Busquets i Dani Alves rozgrywali cały czas piłkę w pomocy. Bez przerwy było pim-pam, pim-pam, pim-pam – powiedział Abidal.

