Ed Woodward zaoferował wsparcie brazylijskiemu Chapecoense w odbudowie klubu. Manchester United spotkał taki sam los w lutym 1958 roku, kiedy to z życiem pożegnały się tzw. „dzieciaki Busby’ego”.
Ed Woodward wysłał list do włodarzy brazylijskiego klubu dzień po katastrofie w wyniku której życie straciło aż 71 osób. Jest to miły gest ze strony dyrektora wykonawczego Manchesteru United. Woodward wspomniał o podobnych doświadczeniach Czerwonych Diabłów i przypomniał o ogromnym wpływie jakie odegrało całe środowisko sportowe w odbudowie potęgi Manchesteru United, który już dziesięć lat po katastrofie monachijskiej zdobył Puchar Mistrzów.
W 1958 roku wiele zespołów pomogło Manchesterowi United, więc Woodward chce pomóc Chapecoense w trudnym procesie odbudowy. Nie znamy szczegółów ewentualnej pomocy, ale mogą istnieć problemy proceduralne, które uniemożliwią wysłanie piłkarzy z Anglii do Brazylii.
W listopadowej katastrofie zginęło 19 piłkarzy brazylijskiego klubu, natomiast 6 przeżyło i powoli wraca do zdrowia.

