Phil Jones podziękował fanom Manchesteru United za wsparcie, które pomogło piłkarzom w doprowadzeniu do remisu w niedzielnym spotkaniu.
Zlatan Ibrahimovic doprowadził do wyrównania na sześć minut przed zakończeniem regulaminowego czasu gry.
– Fani nas napędzali przez całe spotkanie. Nawet przy stanie 0:1 byli z nami. Pomogli nam w wyrównaniu i wybuchli radością po golu wyrównującym Zlatana.
Jones przyznał, że do zmiany przebiegu meczu potrzebna była zmiana taktyki.
– Menadżer powiedział nam w przerwie, że dajemy Liverpoolowi zbyt dużo. W drugiej połowie byliśmy bardziej bezpośredni i Liverpool miał ogromne problemy.
– Po gwizdku na drugą połowę spotkanie ewoluowało w mecz koszykówki – my atakowaliśmy, potem oni atakowali i tak w kółko. Szkoda, że wyrównaliśmy tak późno, bo mieliśmy duże szanse na zdobycie jeszcze jednej bramki.
Obrońca nie miał problemów z przyznanie, że Manchester United nie był wczoraj w najlepszej formie.
– Nie graliśmy najlepiej, ale zdobyliśmy punkt w ważnym meczu, a to duży plus. Moi koledzy pokazali ducha drużyny, ponieważ potrafili wyrównać i walczyć do końca o zwycięstwo.

