Eric Bailly wystąpił od pierwszej minuty we wczorajszym meczu Manchesteru United U-23 z Evertonem, jednak nie może tego występu zaliczyć do udanych. Czerwone Diabły uległy 1-3, a Iworyjczyk w wyniku kontuzji był zmuszony przedwcześnie opuścić boisko.
Dla Bailly’ego był to pierwszy mecz w klubie w 2017 roku. 22-latek wrócił niedawno z Pucharu Narodów Afryki, w którym jego reprezentacji nie wyszła z grupy, ulegając w decydującym spotkaniu Maroko 0-1.
Obrońca United po uderzeniu w kostkę został zmieniony w 58 minucie wczorajszego meczu, a jego miejsce zajął Tyrell Warren. Wprawdzie Manchester United potwierdził później, że uraz nie jest poważny, jednak nie wiadomo czy nie opóźni to jego powrotu do gry w zespole prowadzonym przez Jose Mourinho.
Wczorajsze spotkanie rozpoczęło się dla Czerwonych Diabłów bardzo źle, gdyż już w 10 minucie sędzia podyktował rzut karny dla gości. Na szczęście z bardzo dobrej strony w tej sytuacji pokazał się bramkarz, Joel Pereira, który obronił jedenastkę, lecz w całym meczu nie był w stanie uchronić swojej drużyny od porażki.
Co ciekawe w całym spotkaniu podyktowano aż 4 rzuty karne, z których tylko dwa zostały zamienione na bramki. W ogólnym rozrachunku United przegrało 1-3, bramki dla gości strzelali Duffus i Sambou dwie, a honorowe trafienie dla podopiecznych Nicky’ego Butta zaliczył Mitchell.

