Anthony Martial nie może się doczekać czwartkowego starcia z AS Saint Etienne na Old Trafford, w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Europy.
Młody Francuz jest wychowankiem Olympique Lyon, wielkiego rywala St Etienne. W ostatnim meczu jaki rozegrał przeciwko „zielonym” w barwach Monaco w kwietniu 2015 udało mu się, po wejściu z ławki, wpisać na listę strzelców. Teraz liczy, że uda mu się to powtórzyć na Old Trafford.
– Już nie mogę się doczekać. Mecze z St. Etienne dla wychowanka Lyonu zawsze są szczególne. Nie będzie to łatwy mecz, ale jeśli zagramy na takim poziomie jak ostatnio to myślę, że osiągniemy satysfakcjonujący wynik – przekonuje Martial.
– Oczywiście byłoby wspaniale, gdyby udało mi się zdobyć bramkę, ale najważniejsza jest wygrana i zapewnienie sobie dobrej zaliczki przed rewanżem.
Czwartkowe spotkanie z 5 zespołem francuskiej Ligue 1 będzie też starciem braterskim. Paul Pogba zmierzy się ze swoim bratem Florentinem, stoperem St. Etienne.
– Oboje na co dzień są żartownisiami i cwaniakami, ale na boisku stają się wojownikami, którzy zrobią wszystko by wygrać spotkanie – takimi słowami opisał braci Martial.
Czerwone Diabły chcą w pierwszym meczu na Old Trafford zapewnić sobie dobrą zaliczkę przed rewanżem, który już za tydzień odbędzie się na Stade Geoffroy-Guichard. Na trybunach tego stadionu może zasiąść 42 000 kibiców, a Anthony spodziewa się w meczu rewanżowym niesamowitej atmosfery.
– Na tym stadionie zawsze jest świetna atmosfera, która bardzo pomaga zawodnikom St. Etienne. Spodziewam się ekscytującego i oby wygranego meczu – kończy Martial.

