Paul Scholes wyjawił, że po tym jak Ronaldinho był o krok od transferu do Manchesteru United, jednak w ostatniej chwili został podkupiony przez Barcelonę, piłkarze Czerwonych Diabłów próbowali zrobić wszystko by Brazylijczyk nabawił się kontuzji.
Ronaldinho był bardzo bliski dołączenia do Manchesteru United w 2003 roku, jednak w ostatniej chwili zamienił on Paris Saint-Germain na FC Barcelonę. Zdaniem Paula Scholesa wszystko wskazywało na to, że Brazylijczyk trafi na Old Trafford, gdy nagle do gry wkroczyli Katalończycy i przekonali piłkarza do przenosin na Camp Nou.
Tuż po jego transferze Manchester United rozegrał przedsezonowe spotkanie towarzyskie z Barceloną i jak twierdzi Paul Scholes, Czerwone Diabły robiły wszystko by Ronaldinho nabawił się kontuzji.
– Myślę, że gdyby transfer doszedł do skutku, uwielbiałbym grę u jego boku. On był niesamowity. Pamiętam ten rok, gdy byliśmy na przedsezonowym Tournee i wyglądało na to, że do nas dołączy. Ostatecznie trafił do Barcelony, z którą graliśmy później mecz towarzyski.
– Ze względu na to, że nie przeszedł do United, każdy próbował go atakować i kopać, ale trudno było go złapać. To niesamowity piłkarz, byłoby wspaniale oglądać go w United, ale tak się nie stało – powiedział Scholes.

