Menadżer Manchesteru United Jose Mourinho przed spotkaniem z FK Rostov nie krył swojego oburzenia stanem boiska na którym przyjdzie rywalizować w pierwszym spotkaniu 1/8 Ligi Europy.
Piłkarze Manchesteru United w wtorkowy wieczór wylądowali w Rosji i już następnego dnia mogli się zapoznać z stanem boiska na którym przystąpią do rywalizacji z FK Rostov w ramach 1/8 Ligi Europy. Jak przyznaje menadżer „Czerwonych Diabłów” Jose Mourinho murawa boiska jest w tak złym stanie, że nie powinno dojść do rywalizacji pomiędzy zespołami w wyznaczonym terminie.
– Boisko wygląda naprawdę fatalnie. Dlatego wciąż nie mogę uwierzyć, że jutro będziemy musieli na nim zagrać. Nie pozostawiono nam wyboru, chociaż nie można nazwać obecnego stanu boiskiem – przyznaje Jose Mourinho.
– Nie wiem na których piłkarzy się zdecyduje. Nie jestem pewien czy zagra Henrich Mchitarjan. Oczekiwałem lepszego stanu boiska, które pozwoliło by na normalną rywalizację. Jednak w takich warunkach może być naprawdę trudno.
– Podczas letniego tournee przed spotkaniem z City spotkała nas podobna sytuacja i wówczas postanowiliśmy zrezygnować z rozegrania spotkania. Jutro będzie jednak inaczej i wszystko wskazuje na to, że przystąpimy do rywalizacji.
– Zadzwoniłem do jednego z przedstawicieli UEFA którzy byli obecni i badali stan boiska. Zgłosiłem swoje zastrzeżenia, jednak w odpowiedzi usłyszałem, że zawodnicy są ubezpieczeni więc nie powinno być problemu gdyby ewentualnie się komuś coś stało.
