Marcus Rashford zastąpił we wczorajszym meczu z Chelsea na środku ataku Zlatana Ibrahimovicia i spisał się doskonale, zdobywając pierwszą bramkę i wielokrotnie stwarzając zagrożenie pod bramką gości.
Jose Mourinho dokonał kilku zmian w składzie United, mając na uwadze czwartkowy rewanż w ćwierćfinale Ligi Europy z Anderlechtem. Jak się okazało, wystawieni w pierwszym składzie piłkarze poradzili sobie doskonale, a defensywa Chelsea nie była w stanie dać sobie rady z szybkością i energią Rashforda i jego partnera w ofensywie, Jesse Lingarda.
Nastoletni napastnik zdobył bramkę otwierającą wynik meczu już w 7 minucie, po spotkaniu był on pod wrażeniem podania, jakie wykonał do niego Ander Herrera, po którym pokonał Asmira Begovicia.
– Podanie było bardzo dobrze, on [Herrera – przyp.red.] spojrzał, złapaliśmy kontakt wzrokowy, po czym posłał piłkę dokładnie tam, gdzie chciałem ją dostać. To coś, co jest potrzebne w tej drużynie, zwłaszcza u siebie, ponieważ brakowało nam tego zrozumienia i goli – powiedział Rashford.
Marcus Rashford nie odczuł dodatkowej presji z powodu zastąpienia na środku ataku w meczu z Chelsea najlepszego strzelca Czerwonych Diabłów, Zlatana Ibrahimovicia.
– To nie jest jakiś wielki krok naprzód, ponieważ jesteśmy drużyną i nieobecność jednego piłkarza nie rujnuje wszystkiego, nad czym pracowaliśmy w tygodniu. Myślę, że wszyscy graliśmy razem i wspólnie zapracowaliśmy na ten wynik.
– Na tym etapie sezonu, każdy mecz jest bardzo ważny, a zdobywanie punktów jest ogromnie istotne. Musimy iść dalej w lidze, a także Lidze Europy – dodał.

