Eric Bailly wciąż ma szansę zagrania w finale Ligi Europy w Sztokholmie, mimo otrzymania czerwonej kartki we wczorajszym meczu z Celtą Vigo – czytamy w Manchester Evening News.
Wciąż czekamy na raport sędziego wczorajszego meczu, ale jeśli przyjrzymy się sytuacji, to większym agresorem był Antonio Valencia, który mocniej odepchnął Johna Guidettiego, niż zrobił to Eric Bailly.
UEFA może przyjrzeć się tej sytuacji i jest szansa, że czerwona kartka dla Iworyjczyka zostanie anulowana, co oznaczałoby jego udział w finale. Jeśli taka sytuacja będzie jednak miała miejsce, to Antonio Valencia zostanie zawieszony i jego zabraknie 24 maja w Sztokholmie.
Podobna sytuacja miała miejsce w 2008 roku, kiedy to zawodnik Aalborga, Michael Beauchamp, niesłusznie zobaczył czerwoną kartkę w spotkaniu z Celticiem, mimo że to jego kolega Michael Jakobsen faulował Georgiosa Samarasa. UEFA zbadała tę sprawę i wówczas anulowała kartkę dla Beauchampa, zawieszając przy tym Jakobsena.
Czerwona kartka Erica Bailly:

