Ander Herrera przekonuje, że piłkarze United powinni wziąć odpowiedzialność za wyniki w tym sezonie, które są rozczarowujące i niesatysfakcjonujące. Wspiera De Geę i obiecuje walkę o 4 miejsce.
W rozmowie z klubową telewizją, Hiszpan podsumował kończący się sezon, odniósł się do Davida De Gei i jego formy oraz do najbliższego rywala, Huddersfield Town.
O obecnym sezonie:
Nie lubię mówić o sobie, wolę mówić o drużynie. To w końcu sport drużynowy. Trzeba przyznać, że w tym sezonie zawiedliśmy, rozczarowaliśmy. Zwolniono trenera i to też jest nasza wina, tak to musimy traktować. Musimy wziąć odpowiedzialność za wyniki w tym sezonie. To my jesteśmy winni. Powinniśmy czuć się rozczarowani. Nie osiągnęliśmy nic z celów, które założyliśmy sobie przed startem rozgrywek
O De Gei:
David jest zły na siebie, w końcu nikt nie lubi popełniać błędów. Jeśli jednak ktoś sobie zasłużył na zaufanie i wsparcie to właśnie on. W poprzednich latach wybronił nam mnóstwo punktów, był dla nas kluczową postacią, najlepszym piłkarzem tego klubu przez ostatnie 7-8 lat. Więc jeśli popełni ze dwa-trzy błędy, to nie ma żadnego znaczenia.On wie co robi źle. Jest niezwykle silny mentalnie. Te błędy na pewno na niego nie wpłyną. Błędy bramkarza zawsze są bardziej widoczne i eksponowane.
O szansach na TOP 4:
Nadal mamy szansę, więc naszym obowiązkiem jest walczyć. Oczywiście, wszystko jest w rękach Chelsea, ale my nadal musimy zdobyć 6 punktów i liczyć, że im powinie się noga. Mają Ligę Europy w środku tygodnia, może to nam pomoże. Oczywiście sami sobie narobiliśmy problemów, bo nie wygraliśmy z Chelsea w siebie, choć prowadziliśmy. Tyle możemy zrobić, pokonać obu rywali i liczyć na przeciwników Chelsea.
O najbliższym meczu z Huddersfield:
W zeszłym roku nie udało nam się tam wygrać, spodziewam się trudnego spotkania. Skupiamy się na sobie, nie ma znaczenia w jakim położeniu jest rywal. To na nas jest presja. Zagramy najlepiej jak potrafimy to wygramy.
