Zdaniem dziennikarzy i ekspertów Manchester Evening News, United mogłoby więcej czerpać z gry Paula Pogby, gdyby ten grał jako typowa dziesiątka.
Trwa przerwa reprezentacyjna, jest czas na przemyślenie i zaradzenie problemom, które trapią Manchester United. Dopiero 4 kolejki za nami, a sezon ligowy już wydaje się wymykać spod kontroli.
4-0 z Chelsea na początek wydawało się dobrym prognostykiem, można było zauważyć pomysł na grę, postawienie na szybkich napastników i błyskawiczna gra z kontry, podparta równie szybkim i sprawnym odbudowaniem ustawienia po stracie piłki. Jednak z kolejnymi rywalami, którzy oddali United piłkę i dali drużynie Solskjaera rozgrywać, nie było już tak kolorowo.
Formacja 4-2-3-1 ma z założenia dawać przewagę w środku pola i pomagać w zdominowaniu go, dzięki dodatkowemu pomocnikowi w środkowej linii, który jest odpowiedzialny za rozgrywanie i dostarczanie podań napastnikom. Jednak na razie sam Solskjaer nie ma pojęcia, kto ma być tym wzmocnieniem w pomocy, ponieważ grał tam już i Lingard, Pereira, Mata, w późniejszych fragmentach spotkań przestawiano tam McTominaya. Jednak zdaniem MEN, to właśnie Paul Pogba powinien grać w ofensywie, za napastnikami.
Miałoby to pomóc w kreowaniu większej ilości sytuacji strzeleckich, bo tych drużyna z Old Trafford tworzy za mało. Grając bardziej jako ósemka albo nawet szóstka, Pogba wykreował w tym sezonie już 11 okazji swoim kolegom, tylko Kevin De Bruyne stworzył ich więcej, bo aż 13. W ostatnim meczu z Southampton raziły jego straty na własnej połowie, więc może, gdy zacznie operować na połowie przeciwnika, to United rozwiąże dwa swoje problemy – zacznie stwarzać więcej okazji pod bramką rywala, a sam Pogba będzie czuł się lepiej i swobodniej. Zgadzacie się z pomysłem ekspertów Manchester Evening News?

Powinni grać 4-3-3 tak jak na początku jak przyszedł Ole.4-2-3-1 nam nie służy.Murarz już się sparzył na tym ustawieniu.
Generalnie to by mogło odpalić. Paul to nasz najbardziej kreatywny piłkarz, dać go na ofensywnym, a z tyłu McTominaya i Freda i może by to ruszyło.
Niestety Ole uparł się 4-2-3-1 i trochę kicha jest.Nie mówię że przy 4-3-3 były by lepsze wyniki.
Nie zgadzam się. Pogba to w tym momencie jedyny na tyle kreatywny pomocnik, by rozpoczynać akcje z głębi pola. Kto, jeżeli nie on, weźmie na siebie ciężar rozgrywania piłki? McTominay to jednak defensywny przecinak, Andreas k Fred tego nie udźwigną. Prawda jest taka, że nie mamy ofensywnego pomocnika i tyle, brawo zarząd!
Ok on jest kreatywny ale ma w głowie siano.No niestety nie mamy.Dlatego też trzeba od stycznia zacząć kupować pomocników.