Ole Gunnar Solskjaer przekazał, że Manchester United pracuje nad wzmocnieniami przed zamknięciem styczniowego okna transferowego.
United wciąż nie porozumiało się ze Sportingiem Lizbona, który oczekuje kwoty 80 milionów euro za Bruno Fernandesa. Inny z celów transferowych klubu z Old Trafford, Erling Braut Haaland, wybrał ofertę Borussii Dortmund. Czerwone Diabły rozważają też wypożyczenie środkowego pomocnika, a także starają się sprowadzić napastnika, który wypełni lukę po kontuzjowanym Marcusie Rashfordzie.
– Sytuacja jest napięta, ale staramy się, by piłkarze wrócili też po przerwie, po której myślimy, że będziemy mieli do dyspozycji szerszy skład. Pracujemy też nad jednym, czy dwoma wzmocnieniami, zobaczymy czy klubowi uda się to dopiąć przed zamknięciem okna.
– Nastrój wśród piłkarzy wciąż jest dobry. Oczywiście każdy jest rozczarowany, ponieważ nie wygraliśmy, a chcemy wygrywać mecze, to zrozumiałe, że kibice czasami pokazują swoją frustrację, gdy wyniki na boisku nie są dobre.
– W ostatnim tygodniu mieliśmy dwa rozczarowujące wyniki, co prawdopodobnie nasiliło te nastroje. Będąc tak długo w tym klubie wiem, że są wzloty i upadki, rozmawiamy o tym tutaj, musimy sobie z tym radzić.
– Gdy grasz dobrze, nie jesteś zdejmowany z boiska, a gdy prezentujesz się źle, to wiesz, że następnym razem musisz lepiej wykonać swoją pracę.
– Mamy swoją drogę budowy drużyny. Inne zespoły radzą sobie dobrze. Jurgen Klopp potrzebował 4 lat na zbudowanie drużyny i teraz grają dobrze.
– To nie będzie szybka naprawa. Nie sprowadzimy 8 czy 10 piłkarzy w ciągu jednego okna transferowego, mamy za sobą jedno dobre okno transferowe w ubiegłe lato, zimą jest trudniej, ale wciąż pracujemy nad wzmocnieniami – powiedział Ole.
