Wypowiedzi

Wan-Bissaka: Czuję się częścią monolitu

Aaron Wan-Bissaka udzielił wywiadu MUTV, w którym opowiada m.in o poprawie gry defensywnej i o tym jaki prywatnie jest Bruno Fernandes.

Gra w defensywie całej drużyny, znacząco się poprawiła w ostatnich miesiącach. Co się stało, że nagle gracie tak często na zero z tyłu?

Moim zdaniem po prostu się zgraliśmy, gramy już trochę czasu ze sobą i po prostu to widać. Wyniki to odzwierciedlają, każda defensywa gra u założeniu na zero z tyłu. Lepiej się ze sobą komunikujemy, lepiej się dogadujemy. Dobrze funkcjonujemy zarówno grając 4 jak i 5 z tyłu. Dla mnie osobiście nie ma już różnicy, którą formacją gramy. W zestawieniu z piątką, mam więcej szans do gry ofensywnej.

Skoro już o twojej grze ofensywnej mówimy, mówiłeś swego czasu, że będziesz ją szlifował. Jak Ci to idzie?

Powoli wszystko idzie we właściwym kierunku. Dostałem w ostatnim czasie dużo wskazówek, dotyczących tego jak mam grać w ofensywie. Zostaję po treningach, ćwiczę dośrodkowania i strzały. Rozwijam się w tym kierunku.

Więc ta asysta przy bramce Tony’ego Martiala na Stamford Bridge było efektem tej pracy?

Można tak powiedzieć (śmiech). Tony zachwalał potem to dośrodkowanie, mi też się ono podobało.

Wracając do defensywy, czujesz się częścią monolitu?

Tak, zdecydowanie. Czujesz się częścią drużyny, zespołu, jesteś elementem dobrze pracującej maszyny. 

Harry Maguire, jeden ze stoperów, przejął opaskę kapitana po Ashley’u Youngu. Jak oceniasz Harry’ego w tej roli?

Kapitan ma być przede wszystkim liderem, stać na czele zespołu. Harry jest idealny, bo to urodzony lider. Świetnie sobie radzi, jest do tego stworzony.

Wypowiadałeś się o grze z Danielem Jamesem na prawej flance, a teraz zapytam Cię o współpracę z Masonem Greenwoodem. Jak Ci się z nim gra?

To klasowy zawodnik, zauważyłem go już od mojego pierwszego dnia w tym klubie. Dobrze się z nim współpracuje, dogadujemy się. 

Mason zdobył już sporo bramek w tym sezonie – co jego gra daje drużynie?

Bramki (śmiech). Przede wszystkim bramki, od tego jest napastnik. Wykorzystuje swoje szanse, ma liczby, świetnie się prezentuje.To jest ważne kiedy jesteś napastnikiem – wykorzystywać swoje szanse.

Zimowy transfer Bruno Fernandesa wydaje się być strzałem w dziesiątkę, Portugalczyk od pierwszego dnia robi różnicę. Jak oceniasz jego wkład w grę drużyny?

Wniósł bardzo dużo, potrzebowaliśmy kogoś takiego.Bramki, asysty, spokój w rozegraniu, wszyscy już grają w okół niego. Jest bardzo pewny siebie, chce grać do przodu, ma ciąg na bramkę, chęć stwarzania sytuacji. Robi różnicę.

Jego prezencja was motywuje ?

Tak, widać to w każdym meczu. Każdy już wie, że kiedy on ma piłkę, trzeba się pokazać bo jeśli tylko będzie się dało, to on Ci dogra idealne podanie.

Jaki jest Bruno poza boiskiem?

Uśmiechnięty, zadowolony i zawsze skory do rozmowy.

Wygrywałeś już nagrody indywidualne w swojej karierze, ale nadal nie zdobyłeś trofeum drużynowego. 

Zgadza się. Czekam na swój pierwszy puchar w seniorskiej karierze. Wierzę, że doczekam się go w barwach United. Ta drużyna jest w stanie seryjnie wygrywać trofea, czuję to.

Czy twoim zdaniem, ten sezon jest udany?

On wciąż trwa. Zbliża się okres, w którym okazuje się, czy to był udany czy nieudany sezon. Jesteśmy na dobrej drodze.

Znalezienie się w TOP 4 na pewno będzie można uznać za sukces. Walka o 4 miejsce jednak wciąż trwa.

Nie skupiamy się na tabeli, tylko na każdym kolejnym meczu. Musimy wygrywać wszystko, jeśli chcemy być w pierwszej czwórce. Musimy grać dobrze i wywierać presję na tych przed nami. Zrobimy wszystko by osiągnąć ten cel.

I na koniec. Na początku sezonu mówiłeś, że chcesz być pierwszy w lidze, pod względem liczby udanych wślizgów. Jak Ci idzie?

Chyba jestem drugi, za Ricardo Pereirą z Leicester City. Jest nieźle, ale nie odpuszczę tego pojedynku. Dogonię Ricardo do końca sezonu, zobaczycie!

 

 

0 0 votes
Article Rating
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
X