Marcus Rashford o „zabiciu” meczu z Sheffield, przytomnym arbitrze i skupianiu się na tym co tu i teraz.
Co było kluczowe w tym meczu?
Po raz kolejny daliśmy radę wrócić do meczu, po stracie gola. Zdobyliśmy 3 gole co bardzo nam pomogło, bo jeśli w takich meczach nie „zabijasz” meczu to musisz się liczyć z tym, że będzie ciężko. Sheffield walczyło zaciekle przez całe 90 minut.
Pochwała dla arbitra:
Brawa dla sędziego, który przyznał nam korzyść, bo pewnie bez tego nie zagralibyśmy takiej akcji, tam wcześniej był ewidentny faul.
Co dalej?
Skupiamy się na każdej grze, nie wybiegamy za bardzo w przyszłość. Będzie zapewne dużo wzlotów i upadków. Zobaczymy gdzie zajdziemy w tym sezonie.
