Ralf Rangnick wziął dziś udział w swojej ostatniej przedmeczowej konferencji prasowej w roli menadżera Manchesteru United. Poniżej zapis wypowiedzi Niemca.
– Kolejny raz kilku piłkarzy będzie niedostępnych i występ kilku kolejnych stoi pod znakiem zapytania, wierzymy jednak, że będziemy mogli wystawić silną jedenastkę i skończyć z dobrym wynikiem.
– Żona Luke’a Saha urodziła dziś ich drugie dziecko, musimy poczekać i zobaczyć, czy będzie on dostępny na mecz z Crystal Palace. Dwóch zawodników, nie dokończyło dzisiejszego treningu, to byli Jadon Sancho i Phil Jones.
O Ten Hagu:
– Mamy kontakt za pomocą Whatsapp, mam nadzieję, że będziemy mieli okazję spotkać się osobiście w weekend lub najpóźniej w poniedziałek.
Zapytany, czy któryś z zawodników, którzy wygrali FA Youth Cup może zagrać przeciwko Crystal Palace:
– Niestety Alejandro Garnacho był chory przez ostatnie kilka dni. Dziś jest pierwszy dzień po jego powrocie, nie jestem pewien czy będzie fizycznie gotowy do gry.
O największym rozczarowaniu w United:
– Od czasu dwumeczu z Atletico nie możemy znaleźć formy. Brakuje nam pewności siebie, ducha drużyny i jedności. Moim największym rozczarowaniem jest to, że nie udało się ustabilizować ducha zespołu. Wciąż wierzę, że jest tu kilku topowych zawodników, którzy są wystarczająco dobrzy by grać w tym klubie.
O przyszłości klubu:
– Jeśli ściągniemy właściwych piłkarzy z odpowiednią mentalnością, jestem optymistycznie nastawiony, że będziemy w stanie przywrócić ten klub na szczyt. Może nie w ciągu jednego okienka transferowego, ale dwóch czy trzech.
O swojej przyszłej roli w United:
– Myślę, że pokazaliśmy to w Hoffenheim, Salzburgu i Lipsku, że można selekcjonować odpowiednich piłkarzy, rozwijać ich i sprzedawać. Można to robić też w Manchesterze United. Wiem, że United to nie jest klub, który sprzedaje, tylko raczej, który rozwija i kupuje, ale najważniejsze jest by klub znalazł odpowiednich piłkarzy, którzy chcą wykonać kolejny, logiczny krok w swojej karierze.
