Manchester United pokonał Newcastle United 2:0 w finale EFL Cup i zdobył pierwsze trofeum od niemal 6 lat. Ojcem tego sukcesu jest zdecydowanie Erik Ten Hag, który odpowiedział na pytania dziennikarzy po zakończonym meczu.
Czy wiedziałeś, że będzie tak dobrze kiedy tu przychodziłeś?
Być może trochę ryzykowałem, ale cóż, zawsze byłem uparty. Jestem we właściwym miejscu. To mój klub. Tutaj chodzi o poświęcenie się temu klubowi w całości. Każdego dnia. To duma i honor tu być.
Jak Martinez i Antony namówili Cię na trochę latynoskiego tańca?
To było takie nasze nawiązanie. Licha i Antony namówili mnie na wspólny taniec już w Ajaxie, więc fajnie było to powtórzyć. Mam nadzieję, że powtórzymy to w przyszłości. Teraz musimy pracować i poświęcać się, żeby mieć drugi taki moment.
To na pewno twój wielki moment. Marzyłeś o nim od początku?
Kiedy widzisz tę więź kibiców z tym klubem, kiedy widzisz jak wielkie dziedzictwo pozostawił Sir Alex…ten zespół też chce być jak drużyny Sir Alexa, też chce być wielki, chce napisać nowy rozdział. Kiedy pojawiła się szansa żeby tu pracować, wiedziałem, że chce być częścią tego nowego rozdziału.
Manchester United wraca na swoje miejsce?
Myślę, że trzeba pamiętać, że wciąż jesteśmy na początku tej drogi. Dopiero zaczynamy przywracanie Manchesteru United na właściwe miejsce – wracamy do wygrywania trofeów. Pierwszy już mamy, ale to dopiero początek.
Co teraz czujesz?
Po prostu kocham ten klub.
