Wypowiedzi

Ten Hag po remisie z Sevillą

Erik Ten Hag nie mógł być zadowolony z dzisiejszego występu swoich podopiecznych. Całą dobrą robotę wykonaną w trakcie spotkania przekreśliła absolutnie fatalna końcówka.

Dwa gole samobójcze, a do tego poważnie wyglądająca kontuzja lidera defensywy, Lisandro Martineza. – Nie wygląda to dobrze – powiedział Ten Hag. – Kiedy taki gość jak ,,Licha” upada na murawę i prosi o zmianę, wiesz, że jest źle. Niestety, zmiana Raphela Varane’a też była podyktowana kontuzją, jeszcze nie wiemy jak poważną. Urazy utrudniły nam utrzymanie koncentracji i płynności gry. W pierwszej połowie graliśmy bardzo dobrze, strzeliliśmy dwa gole i chcieliśmy więcej. Znów powinniśmy wykorzystać więcej sytuacji.

– Wiem, że Ci zawodnicy [którzy byli na murawie w końcówce, przyp. red] potrafią zagrać lepiej niż to co dziś pokazali – przekonuje Holender – Mieliśmy ogromnego pecha. Dwa gole samobójcze, a do tego tyle kontuzji. Co za paskudny wieczór. Rywalizujemy na trzech frontach, więc wszyscy dostają szanse, potrzebujemy wszystkich. Jeśli ,,Rapha” i ,,Licha” nie będą dostępni w niedzielę, to inni dostaną szansę.

Czy trener Manchesteru United musiał dokonywać wszystkich zmian jeszcze przed końcem meczu? Sam zainteresowany tłumaczy się w następujących słowach: – Anthony Martial zaczął od początku, ale jeszcze jest za wcześnie żeby rozgrywał całe spotkania, dopiero co wrócił po kontuzji. Varane doznał kontuzji, musieliśmy zdjąć Bruno Fernandesa oraz Antony’ego bo oboje mieli po żółtej kartce. Wszystkie te zmiany były konieczne. 

Menedżer nie był też zadowolony z faktu, że jego zawodnicy znów wypuścili z rąk prowadzenie. – Mieliśmy ułożone spotkanie. Prowadziliśmy 2:0, a powinniśmy jeszcze wyżej. Później dopadł nas kontuzje i pech. Niestety – żalił się Ten Hag. – Musimy nauczyć się „zabijać mecz”. Musimy to przetrawić i o tym zapomnieć, wszystko jest nadal otwarte. Rewanż zadecyduje.

0 0 votes
Article Rating
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
X