Erik Ten Hag chwalił swoich najlepszych w tym sezonie zawodników: Casemiro i Rashforda, podkreślał wagę sukcesu, jakim jest miejsce w Lidze Mistrzów. Nie zabrakło też pytań o kontuzje Antony’ego i Shawa.
Celem Manchesteru United na ten sezon było zakwalifikowanie się do Ligi Mistrzów i zawalczenie, o któryś z pucharów. Oba te cele zostały zrealizowane, a jest jeszcze finał FA Cup. – To było bardzo ważne – podkreślał Ten Hag. – Miejsce tego klubu jest w Lidze Mistrzów. To był świetny mecz w naszym wykonaniu, ale niedzielny mecz jest równie ważny. Możemy skończyć ligę na podium, podtrzymać dobrą passę i pobić rekord wygranych spotkań na Old Trafford.
Manchester United pokonywał bramkarza Chelsea czterokrotnie, a mógł zdecydowanie więcej, jednocześnie znów dopuścił rywala do dużej liczby sytuacji. – Musimy lepiej bronić – zauważa menedżer. – Nie powinniśmy dopuścić Chelsea do tylu sytuacji, a oprócz tego musimy być bardziej skuteczni, bo dziś powinno paść więcej bramek. Jednak nie zamierzam narzekać, miejsce w Top 4 było najważniejsze. Drugi gol powinien przyjść wcześniej, zdobyliśmy go za późno.
Murawę przedwcześnie opuścili Antony i Luke Shaw, zwłaszcza uraz Brazylijczyka wyglądał fatalnie, koniec końców opuścił on boisko na noszach. Ten Hag jednak zachowuje spokój i nie panikuje. – Musimy poczekać dobę, jest za wcześnie, żeby cokolwiek powiedzieć.
Kolejny fantastyczny mecz rozegrał Casemiro. Pomocnik dostał zasłużone pochwały od trenera. – Arcyważny piłkarz, świetny transfer. Błyskawicznie zaadaptował się do warunków Premier League. Za każdym razem, kiedy pauzował, zespół cierpiał, brakowało go nam. Wykonuje tutaj fantastyczną robotę i wszyscy jesteśmy szczęśliwi, że tu jest – powiedział Ten Hag.
Po chwili jednak dodaje jeszcze: Wszyscy mówią o Rashfordzie i Casemiro, a ja mógłby wskazać 4-5 zawodników, którzy mieli równie udany sezon.
Cele na ten sezon zrealizowane, co dalej? Erik odpowiada: – Chcemy być najlepszym zespołem na świecie. Jeszcze daleka droga przed nami, ale jesteśmy na właściwej ścieżce. Przeszliśmy wiele w tym sezonie, pamiętacie mecz z Brenford? A teraz patrzcie – jesteśmy w Lidze Mistrzów, jesteśmy szczęśliwi.
