Premier League

Piękny gol Fernandesa daje zwycięstwo z Burnley, United wreszcie punktuje na wyjeździe

Manchester United pokonał Burnley na wyjeździe i wreszcie zapunktował w Premier League na wyjeździe – po raz pierwszy w tym sezonie. Zwycięską bramkę zdobył kapitan – Bruno Fernandes.

Diabły już od pierwszych minut założyły wysoki pressing i naciskały gospodarzy na ich połowie. Agresywne nastawienie przyniosło sytuację Fernandesa, który po dograniu Rashforda, nie zdołał pokonać dobrze interweniującego Trafforda. Burnley odpowiedziało po chwili, Roberts zacentrował w pole karne United, do główki doszedł Amdouni, ale świetnie na linii spisał się Onana. To dodało animuszu beniaminkowi i kilka minut później znów sytuację miał Amdouni, ale tym razem United uratował słupek. W 25 minucie piłka wpadła do siatki Burnley po strzale głową doświadczonego Evansa, ale sędziowie uznali, że będący na spalonym Højlund, przeszkadzał w interwencji Traffordowi i nie uznali bramki. W 42 minucie Ramsey huknął z dystansu, ale w środek bramki i Onana pewnie złapał. Tuż pod koniec pierwszej połowy Diabły dopięły swego. Jonny Evans posłał długie podanie za plecy obrońców, a Bruno Fernandes zdecydował się na strzał z woleja i trafił idealnie, piłka poleciała prosto z boczną siatkę. Piękne trafienie kapitana i United schodził na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem.

W drugiej połowie niewiele zabrakło do debiutanckiego gola Højlunda, ale Duńczyk minimalnie minął się z piłką po mocnej centrze Dalota, mieliśmy też celny strzał McTominaya, ale żadna ze stron nie była w stanie wykreować sobie 100% sytuacji. W 75 minucie Larsen uderzył z ostrego kąta, ale dobrze zachował się Onana. W 75 minucie urazu mięśniowego nabawił się Reguilon i był zmuszony opuścić boisko. W jego miejsce wszedł Varane. Francuz pierwszą dobrą interwencję zaliczył chwilę po pojawieniu się na murawie, blokując uderzenie Rodrigueza. Burnley postawiło wszystko na jedną kartę i przez to otworzyło się na kontrataki United, Højlund i Fernandes próbowali podwyższyć prowadzenie, w Burnley próbował Benson, ale zbyt lekko i Onana nie miał problemów z tym strzałem. Tuż przed końcem spotkania doczekaliśmy się debiutu Sofyana Amrabata, który zmienił Jonny’ego Evansa. Kilka minut później sędzia zakończył spotkanie. Manchester United wreszcie zapunktował i przełamał czarną passę, pokonując beniaminka na jego stadionie. To ważne zwycięstwo zostało jednak okupione urazem (trzeciego już!!!) lewego obrońcy – Sergio Reguilona. Na pewno pozwoli to na złapanie oddechu drużynie Ten Haga, ale nie ukrywajmy, trzeba dalej wygrywać i punktować.

BURNLEY 0:1 MANCHESTER UNITED

Bramki: 45+1′ Fernandes

Burnley: Trafford, Roberts, Al Dakhil, Beyer, Taylor, Cullen, Brownhill (86′ Benson), Gudmundsson (20′ Tresor), Ramsey (73′ Larsen), Koleosho (73′ Berge), Amdouni (73′ Rodriguez)

United: Onana, DalotŻółta kartka, Lindelof, Evans (89′ Amrabat), ReguilonŻółta kartka(75′ Varane), Hannibal, Casemiro, McTominay, Fernandes, Rashford, Højlund

0 0 votes
Article Rating
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
X