Niestety dla kibiców Manchester United, rok 2023 zakończył się na smutną nutę. Piłkarze po ostatnim pozytywnym występie, znów zawiedli, przegrywając z Nottingham Forest.
Pierwsza połowa stała na wyjątkowo niskim, jak na standardy Premier League, poziomie. Obie drużyny tworzyły sobie co najwyżej pół okazje, jak chociażby Chris Wood, który doszedł do strzału w 7 minucie, ale przeniósł piłkę nad poprzeczką. W United znów najaktywniejszy był Garnacho, ale jego indywidualna próba z 17 minuty okazał się nieskuteczna. Był jeszcze zablokowane strzał Danilo dla Nottingham i Wan-Bissaki, ale na boisku wiało nudą i do przerwy tak naprawdę nic konkretnego się nie wydarzyło.
Druga połowa była już lepsza, niestety, niekoniecznie dla Manchesteru United. Na marazm na murawie próbował reagować Ten Hag, wpuszczając McTominaya w miejsce Mainoo. W 50 minucie gracze gospodarzy domagali się od głównego arbitra odgwizdania rzutu karnego, ale sędzia Robinson miał inną interpretację. Dalej oglądaliśmy niemrawą grę, znów aktywny tak naprawdę był tylko Garnacho. Był to mecz, w którym niezwykle ważny będzie pierwszy gol i bliższy tego był United, a konkretnie Diogo Dalot, który podłączył się do akcji ofensywnej, zbiegł do środka i huknął w słupek bramki Turnera.
Co nie wpadło graczom Ten Haga, wpadło graczom Nuno Espirito-Santo. Fatalny błąd w ustawieniu linii obrony i pomocy i duże przestrzenia dla przeciwnika najpierw na lewej stronie boiska, a potem w środku, gdzie Dominguez mógł spokojnie uderzyć i pokonać Onanę. 0:1 i gracze Ten Haga musieli zacząć gonić.
Nadal najbardziej aktywny i obecny na boisku był Alejandro Garnacho, to właśnie po jego ekwilibrystycznym strzale, po wrzutce z rzutu rożnego, było groźnie, ale piłka ostatecznie spadła na górną siatkę Turnera. Stracony gol podziałał motywująco na graczy United i te 20 minut po straceniu bramki były najlepszymi w ich wykonaniu. Przypieczętowaniem tego okresu był gol na 1:1, którego zdobył Marcus Rahsford, ale wypracował najlepszy dziś Garnacho. Przejął podanie bramkarza gospodarzy i zagrał do Marcusa, a ten uderzył precyzyjnie na długi słupek i wyrównał stan meczu.
Wydawało się, że Czerwone Diabły ruszą po 3 punkty, a zaledwie 4 minuty później mieliśmy 2:1 dla Nottingham Forest. Wszystko zaczęło się od uderzenia Eriksena, który huknął po podaniu Garnacho, ale dobrze interweniował golkiper, rywal ruszył z kontrą, którą napędził Elanga, podał na środek pola karnego, gdzie znów było za dużo miejsca i Gibbs-White trafił do siatki. Drugi cios od Forest był już przytłaczający dla Czerwonych Diabłów i dopiero w doliczonym czasie było groźnie. Efektownie rozegrany rzut rożny przez Eriksena i Bruno, zakończony strzałem z woleja sprzed pola karnego tego drugiego odbił się rykoszetem od Niakhate i leciał w bramkę, ale Turner instynktownie obronił. Manchester United nie zdołał już wyrównać mimo aż 10 doliczonych minut. Słaba gra w pierwszej połowie i fatalne błędy w ustawieniu przy obu bramkach Forest przesądziły o porażce w ostatnim meczu 2023 roku.
NOTTINGHAM FOREST 2:1 MANCHESTER UNITED
Bramki: 64′ Dominguez 82′ Gibbs-White, 77′ Rashford
Forest: Turner – Montiel, Niakhate, Murillo, Aina – Danilo, Yates, Elanga, Gibbs-White, Dominguez – Wood
United: Onana – Wan-Bissaka (90′ Reguilon), Varane, Evans, Dalot – Mainoo (46′ McTominay), Eriksen, Fernandes, Antony (54′ Diallo), Garnacho – Rashford
