Manchester United po zaciętym meczu wygrał 3-2 z Ipswich Town mimo gry w dziesiątkę przez całą drugą połowę. Czerwone Diabły dzięki zwycięskiej bramce Harry Maguire’a zdobył cenne 3 punkty.
Spotkanie rozpoczęło się od fatalnego błędu, już w 4 minucie Dorgu z Onaną popełnili fatalny błąd wystawiając piłkę na pustą bramkę Philogene’owi, który bez problemu trafił na 0-1.
W 22 minucie po dobrym dośrodkowaniu z rzutu wolnego Bruno Fernandesa, Morsy wpakował piłkę do własnej bramki, mieliśmy 1-1.
W 26 minucie De Ligt wyprowadził United na prowadzenie, trafiając po zamieszaniu z bliskiej odległości.
Gdyby wydawało się, że wszystko układa się po myśli Czerwonych Diabłów, w 43 minucie ponownie styki przepaliły się Patrickowi Dorgu, który bandycko sfaulował piłkarza Ipswich, za co dostał czerwoną kartkę.
Dwie minuty później kolejny błąd Onany, który wpuścił gola po dośrodkowaniu Philogene. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2-2.
Druga połowa lepiej nie mogła się rozpocząć dla United. Rzut rożny, dośrodkowanie Bruno i bramkę na 3-2 w 47 minucie po strzale głową zdobywa Harry Maguire.
MANCHESTER UNITED – IPSWICH TOWN 3-2
Bramki: Morsy sam. 22′, De Ligt 26′, Maguire 47′ – Philogene 4′, 45+2′
