Zdaniem Stevena Railstona z Manchester Evening News, negocjacje z przedstawicielami Kobbiego Mainoo nie posunęły się do przodu i jest realna szansa, że zawodnik pożegna się z Old Trafford w lecie.
Kobbie Mainoo szturmem wdarł się do pierwszego zespołu United, błyskawicznie stając się częścią pierwszej jedenastki. Jego kariera nabrała takiego rozpędu, że w swoim pierwszym seniorskim sezonie mógł zostać mistrzem Europy z reprezentacją Anglii i to jako kluczowy na boisku zawodnik. Nikt nie miał wtedy wątpliwości, że Kobbie to przyszłość klubu i trzeba zatrzymać go za wszelką cenę.
W obecnym sezonie pomocnik obniżył loty, jak wszyscy w zespole, który obecnie okupuje 13 miejsce w tabeli. Ewidentnie ma problemy z odnalezieniem się w systemie gry Rubena Amorima, który próbował go już na kilku pozycjach w swojej taktyce i Anglik nie był w stanie zabłysnąć na żadnej z nich. To w teorii osłabiło jego pozycję negocjacyjną, ale jego przedstawiciele nadal domagają się znacznej podwyżki tygodniówki do 180 000 £. Obecnie zarabia on 25 000 £ tygodniowo, standardową kwotę dla zawodnika wchodzącego z akademii.
Negocjacje w sprawie nowego kontraktu trwają już ponad rok (rozpoczęły się w marcu 2024) i według Stevena Railstona z MEN, nie osiągnięto kompromisu. Manchester United zaczął na poważnie rozważać sprzedanie Mainoo, za którego oczekuje około 70 mln £. Pomogłoby to w sytuacji klubu, który musi poruszać się w bardzo sztywnych restrykcjach Financial Fair Play po szalonych wydatkach z kadencji Ten Haga. Jednocześnie w klubie są świadomi, że ciężko będzie pozyskać równie jakościowego następcę, oraz że pozbycie się w taki sposób zawodnika wychowanego w 100% w akademii może spotkać się z negatywnymi reakcjami fanów. Obecny kontrakt Mainoo obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku.
