Informacje przedmeczowe

Przed meczem – dawno derby Manchesteru nie znaczyły tak niewiele

Dzisiejsze derby Manchesteru być może nie elektryzują tak bardzo jak w poprzednich latach, ale to zawsze wydarzenie dla całej angielskiej piłki. Zwłaszcza, że gracze Amorima mają szansę na podwójny triumf nad sąsiadami z Etihad.

Pierwszy mecz został w emocjonujących okolicznościach wygrany 2:1, po dwóch bramkach w samej końcówce zdobytych przez Bruno i Amada. United przyczynił się wtedy do pogłębienia dołku, w jakim znajdował się City, notując serię kolejnych porażek. Oczywistym było, że podopieczni Guardioli mają za dużo jakości, że ten kryzys trwał wiecznie, stąd nadal liczą się oni w grze o miejsce w Lidze Mistrzów, a wydatnie pomaga im w tym m.in…Manchester United i bezpośredni rywal w tabeli, czyli Chelsea. W jaki sposób? Swoimi kampaniami w europejskich pucharach, odpowiednio w Lidze Europy i Lidze Konferencji. Dzięki nagromadzonym punktom do rankingu, najprawdopodobniej i 5 miejsce w Premier League da eliminacje do fazy ligowej LM.

Manchester United natomiast do tych rozgrywek jest w stanie dotrzeć już tylko poprzez wspomnianą Ligę Europy, więc niebawem Amorim zacznie większą wagę przywiązywać do czwartkowych meczów, ale jeszcze nie dziś. Wygranie dwóch spotkań derbowych w sezonie nie udało się Czerwonym Diabłom od 2020 roku, triumf w takim spotkaniu to zawsze ogromny zastrzyk dla morale zespołu, a te potrzebują każdego możliwego zastrzyku pozytywnej energii w tej jakże rozczarowującej kampanii.

Ostatnie 5 spotkań Manchesteru City to wygrana z niemalże zdegradowanym już Leicester (2:0), wygrana z Bournemouth w ćwierćfinale FA Cup (2:1), ligowy remis z Brighton u siebie (2:2), porażka z Nottingham Forest w takim samym rezultacie jak United przed kilkoma dniami (0:1) i wygrana w 1/8 finału FA Cup z drugoligowym Plymouth (3:1). Największym problemem drużyny Guardioli są indywidualne błędy, zwłaszcza w obronie. Przekonaliśmy się o tym na własnej skórze w grudniowych derbach. City regularnie obejmuje prowadzenie, tylko po to, żeby je stracić i nie dowieźć wyniku. Dodatkowo to w czym ekipy Pepa były zawsze najlepsze, utrzymywanie się przy piłce i zarządzanie tempem gry, regularnie zawodzi i widać, że brak Rodriego, który nadal dochodzi do siebie po zerwaniu więzadeł krzyżowych, totalnie zawalił podstawy gry Katalończyka w posadach. Dość powiedzieć, że pomimo 14 punktowej różnicy w tabeli, City stracił tylko 1 bramkę mniej niż United, który od kilku miesięcy błądzi pomiędzy miejscami 11-16.

Ciężko wyróżnić jedną gwiazdę w potężnej kadrze „Obywateli”, bo wszyscy wiemy o ich jakości indywidualnej, lecz tak naprawdę każdy gracz City w tym sezonie zawiódł przynajmniej raz. Oczywiście, Erling Haaland nadal strzela mnóstwo goli (21, drugi wynik w lidze), ale kolejny najlepszy strzelec drużyny, Foden, ma zaledwie 7 trafień. Pokaźna dysproporcja, podkreślająca jednowymiarowość i zależność City od Norwega, który dziś w derbach nie zagra, z powodu kontuzji kostki. Na pewno słowa uznania należą się Josko Gvardiolovi, Savinhio, Rubenowi Diasowi czy nowemu nabytkowi Nico Gonzalezowi. Nie wiadomo jak na informację o nieprzedłużeniu jego kontraktu zareaguje Kevin De Bruyne, ale o jakości Belga wszyscy wiemy. Na nieobecności Haalanda korzysta sprowadzony w styczniu Marmoush, który zdążył zdobyć już 5 bramek w lidze. Dziś to on najprawdopodobniej zagra w ataku od pierwszej minuty.

Przewidywalny skład City: 

Ederson [GK] – O’Reilly, Dias, Gvardiol, Lewis – Nico, Gundogan, De Bruyne [C], Savinho, Grealish – Marmoush

Transmisja w serwisie Viaplay, pierwszy gwizdek o 17:30. Zapraszamy na naszą relację na żywo na Facebooku oraz na naszego Telegrama, na którym zobaczycie bramki z tego spotkania w jego trakcie -> https://t.me/+n22U903K_i9mNGY8

0 0 votes
Article Rating
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
X