Ruben Amorim na gorąco udzielił wywiadu po meczu z Ipswich Town. Portugalczyk docenił walkę jego piłkarzy. Oto co powiedział menadżer Czerwonych Diabłów.
– Dziś nie jestem sfrustrowany. Oczywiście, w takich sytuacjach gry można poczuć trochę frustracji, bo kontrolowaliśmy mecz. Popełniliśmy jeden błąd, co może się zdarzyć. Od pierwszej minuty czułem, że zawodnicy dają radę. Starali się grać, udało nam się strzelić dwa gole, a potem czerwona kartka zmieniła przebieg meczu. Jednak walka, jaką pokazali chłopaki, i wsparcie naszych kibiców pomogły nam bardzo, myślę, że w pełni zasłużyliśmy na te trzy punkty.
Został zapytany o wypowiedź kapitana United, Bruno Fernandesa, który powiedział, że jako zawodnik United trzeba czasem cierpieć.
– Oczywiście, musimy cieszyć się tym życiem, ale są momenty, które są naprawdę trudne. To naturalne w każdej profesji. W niektórych chwilach trzeba cierpieć, żeby potem cieszyć się z tych dobrych momentów. Musimy przejść przez ten etap. Musimy myśleć tylko o następnym meczu. Nie skupiać się na przeszłości ani przyszłości. Myślmy o tu i teraz. Wygraliśmy ten mecz. Przygotujmy się do kolejnego.
Patrick Dorgu, który na początku swojej kariery w United pokazał sporo obiecujących umiejętności, otrzymał czerwoną kartkę i popełnił poważny błąd na początku meczu wraz z Andre Onaną. Zapytany, czy Dorgu jest gotowy na Premier League, Amorim stanął w obronie swojego zawodnika.
– Jest gotowy, bo pokazał to w ostatnich meczach. Każdy zawodnik może popełnić błąd, jak dzisiaj, a Patrick [Dorgu] w momencie, kiedy dostał czerwoną kartkę, chciał zagrać piłkę. Może trochę za ostro podszedł do piłki. Jest zdecydowanie gotowy, ale brak mu doświadczenia w Premier League. Ludzie oceniają od razu. W zeszłym tygodniu dobrze się prezentował, dobrze zagrał przeciwko Evertonowi. Dziś powiedzą, że nie ma wystarczającego doświadczenia, by grać w Premier League. Ja się z tym nie zgadzam.
Zapytany, co może wynieść z wygranej i tej postawy w przyszłość, Amorim był zarówno zadowolony, jak i pragmatyczny.
– To był po prostu mecz. To, co poczułem, to fakt, że zaczęliśmy mecz w inny sposób. Czuć to po sposobie, w jaki kontrolowaliśmy posiadanie piłki. Byliśmy spokojniejsi z piłką przy nodze. Poza tą stratą bramki. Trzeba docenić piłkarzy. Mimo tego gola udało nam się kontrolować grę, tempo meczu, tworzyć sytuacje. A potem wykonali świetną robotę by odwrócić losy meczu.
