Michael Carrick nie krył rozczarowania po wczorajszej porażce 2-3 z WHU. Pomocnik nie potrafi zrozumieć w jaki sposób prowadzenie w drugiej połowie rozpierzchło się w ciągu kilku minut.
„Czerwone Diabły” prowadziły 2-1 na 20 minut przed zakończeniem spotkania. Gole Michaila Antonio i Winstona Reida sprawiły, że gospodarze zwyciężyli w ostatnim meczu na Upton Park. Michael Carrick był niezadowolony z postawy defensywy, która umożliwiła rywalom zdobycie dwóch goli po stałych fragmentach gry.
– To beznadziejny wynik. Udało nam się wyjść na prowadzenie, tylko po to, aby roztrwonić je przez brak krycia przy stałych fragmentach. Musimy grać mądrzej. Za bardzo się cofnęliśmy i porażka była rezultatem tego działania.
Dobre zawody zaliczył Anthony Martial. Francuz zdobył dwa gole.
– Po raz kolejny Anthony był niesamowity. Cały czas stwarza zagrożenie. Zaliczył bardzo dobry debiutancki sezon.
Rozpoczęcie meczu zostało przesunięte o 45 minut z powodu ataku na bus, którym przemieszczali się po Londynie piłkarze Manchesteru United. Michael uważa, że atak nie może być uznawany za wymówkę.
– Nie możemy traktować ataku jako element mający wpływ na naszą grę. Jesteśmy piłkarzami i powinniśmy zostawić to za sobą. Mieliśmy godzinę na przygotowania się do meczu. Prowadziliśmy i nie powinniśmy wypuścić tego z rąk. Zamiast kontrolować mecz, pozwoliliśmy im na ataki. Skończyło się to tragicznie.

