Jose Mourinho udowodnił już, że dokonując transferów tuż po otwarciu okienka transferowego, można liczyć na osiągniecie sukcesu – pisze „Daily Mail” odnosząc się do ostatniego mistrzostwa Portugalczyka z Chelsea.
Podczas swojej drugiej przygody z londyńską Chelsea, Mourinho dokonał bardzo szybkich transferów kupując Cesca Fabregasa (12 czerwca), Diego Costę (15 lipca) oraz Filipe Luisa (16 lipca). Dzięki wczesnym zakupom, The Special One miał więcej czasu na przygotowanie się do rozgrywek z pełnym składem, czego efektem było mistrzostwo Anglii w sezonie 2014/15.
Od początku swojej pracy na Old Trafford, Mourinho powiela strategię transferową z Chelsea i dokonał już 3 wzmocnień, kupując Erica Bailly (8 czerwca), Zlatana Ibrahimovica (1 lipca), Henrikha Mkhitaryana (6 lipca) oraz planując jak najszybsze sprowadzenia Paula Pogby.
Jeśli Ed Woodward sfinalizuje transfer Pogby w najbliższych dniach, będzie to idealny scenariusz dla Mourinho, który miałby wówczas miesiąc na prace z piłkarzami, na których chce oprzeć grę nowego United. Francuz chciałby wprawdzie grać w zespole występującym w Lidze Mistrzów, co może być przeszkodą w sfinalizowaniu transferu, lecz chce on także grać w zespole, który jest budowany wokół niego, a tak na pewno nie byłoby w Realu Madryt.
Oferta Czerwonych Diabłów pod względem finansowym jest idealna dla Juventusu i samego piłkarza, ale pozostaje pytanie, czy Pogba jest gotowy na grę w cieniu Cristiano Ronaldo i wybierze Madryt, czy też chce grać główną role w Manchesterze United, czekając przy tym rok na Ligę Mistrzów.
Niezależnie od wyniku sagi transferowej z udziałem Paula Pogby, już teraz możemy zaobserwować zupełnie inne działanie klubu z Old Trafford na rynku transferowym, niż miało to miejsce w ostatnich 3 sezonach. Nad wszystkim czuwa Jose Mourinho, który zaznaczył, że nie ma miejsca na paniczne zakupu w ostatnim dniu okienka, jak było to w ostatnich latach, a wszystkie priorytetowe transakcje muszą być załatwione jak najszybciej.

