Niemiecki BILD informuje, że były klub Jadona Sancho, Borussia Dortmund, uważnie monitoruje sytuację zawodnika.
BILD, powołując się na swoje źródła, poinformował, że Borussia Dortmund aktywnie zaczęła monitorować sytuację Jadona Sancho po ostatniej głośnej kontrowersji wywołanej przez zawodnika. Po oświadczeniu zawodnika na ostre słowa menedżera, ich relacje są „co najwyżej” chłodne. Sancho uważa, że zrobiono z niego kozła ofiarnego (mimo, że nie powiedział wprost, że zrobił to Ten Hag) i to pomimo faktu, że sztab poświęcił mu dużo czasu i uwagi, pomagając mu odbudować się mentalnie i nie naciskając go przez kilka miesięcy, dając odpocząć jego głowie. Teraz jednak zaczęto wymagać od Jadona kroku na przód i niestety – skończyło się to jak się skończyło.
Po tym jak szatnia stanęła po stronie Ten Haga, pozostanie Sancho na Old Trafford staje się coraz mniej prawdopodobne, chociaż sytuacja z Antonym może zmusić United do postawienia na Anglika. BILD podaje, że były klub Jadona, Borussia Dortmund, monitoruje sytuację skrzydłowego, ale już teraz pewnym jest, że sam zawodnik musiałby znacznie zejść z pensji, bo ta aktualna płacona przez United, jest zdecydowanie poza zasięgiem BvB. Przypomnijmy, że Jadon trafił na Old Trafford z Dortmundu za 76,5 mln funtów.
