Wypowiedzi

Ten Hag po porażce z Crystal Palace

Erik Ten Hag narzekał na fatalną skuteczność swoich podopiecznych, która jego zdaniem była głównym powodem dzisiejszej porażki z Crystal Pałace.

– Przeciwnik zagroził nam tylko 3 razy, za każdym razem ze stałych fragmentów. Pokonali nas w prosty sposób – denerwował się Ten Hag. My niestety podejmowaliśmy słabe decyzje pod bramką przeciwnika. Nie mieliśmy problemu z przedarciem się pod bramkę przeciwnika. Niestety, jak już pod nią byliśmy to myliliśmy się, nie byliśmy w stanie pokazać tej jakości w polu karnym rywala. Zagraliśmy po prostu za słabo w ofensywie. Byliśmy nieporadni w 3 tercji boiska.

Po raz kolejny United był nieskuteczny i nieporadny w ataku. Ten Hag przyznaje, że przegrywanie w taki sposób jest frustrujące. – Oczywiście, że jesteśmy sfrustrowani – przyznał Ten Hag. Momentami brakowało nam szczęścia. Musimy lepiej wykańczać nasze akcje, podejmować lepsze decyzje. Słabo reagujemy na wynik, z coraz większym trudem przychodzi nam odrabianie strat, odwracanie niekorzystnych wyników. Wyciągniemy wnioski i będziemy pracować nad naszą grą pod bramką rywala.

Znów United stracił bramkę jako pierwszy i znów nie był w stanie odwrócić wyniku. Menedżer również zauważył ten problem. – Pierwszy gol jest bardzo często najważniejszy dla przebiegu spotkania, ale nie może być tak, że rozsypujemy się po takiej stracie – przyznał Ten Hag. Mieliśmy dużo czasu na odrobienie strat, możemy mieć pretensje tylko do siebie. Jesteśmy źli, sfrustrowani, zawiedzeni i rozczarowani. Wiemy, że zawiedliśmy kibiców, ale musimy trzymać się razem i iść do przodu.

Piłkarzy pożegnały gwizdy i buczenie własnych kibiców. Zapytany o ich reakcję Erik, odpowiedział: – Rozumiem ich – stwierdził. – Kibice mają prawo wymagać, musimy u siebie wygrywać z takimi zespołami jak Palace, z całym szacunkiem dla nich. Nie jesteśmy w stanie się rozpędzić, złapać kilka zwycięstw z rzędu. Cały czas przytacza się jakaś niepożądana porażka.Mogę podawać dalej powody naszej porażki, ale zostaną one odebrane jak wymówki, a ja nie lubię wymówek.

Nie zabrakło pytań o rękę Warda w polu karnym, ale menedżer nie chciał na nie odpowiadać. Odpowiedział za to na pytania o formę Rashforda, a raczej o brak tej formy.

– Wierzę, że w końcu odpali w tym sezonie, ale to nie jest takie proste. On musi dużo pracować, a drużyna musi go wspierać. Na pewno jest zaangażowany i chce strzelać i wygrywać. Na pewno wie, że stać go na więcej i oczekujemy od niego lepszej gry. On zdaje sobie z tego sprawę – przekonywał trener.

Padło też pytanie o brak zaangażowania piłkarzy, jednak Ten Hag nie zgadza się z tym stwierdzeniem.

– Nie uważam, żeby zaangażowanie było problemem, wszyscy się starali i dali z siebie wszystko, po prostu podejmowali złe wybory i nie zachowywali spokoju pod bramką. Może zabrakło większego parcia na gola, nie można wszystkiego zrzucić na przypadek i pecha – zakończył Ten Hag.

0 0 votes
Article Rating
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
X