Erik Ten Hag przeprosił kibiców Manchesteru United za to co wydarzyło się na Old Trafford. Przekonywał, że zarówno on jak i sami piłkarze wezmą odpowiedzialność za fatalne wyniki.
Manchester United w żenującym stylu odpadł z EFL Cup, przegrywając u siebie z Newcastle United 0:3. Takim samym rezultatem zakończyły się derby Manchesteru zaledwie 3 dni temu, tak więc mówimy to o dwóch kompromitacjach w krótkim czasie.
– Zawiedliśmy – przyznał podłamany Erik Ten Hag -Drużyna musi wziąć odpowiedzialność za wynik na boisku, ja tak samo.
Piłkarzy żegnał opustoszały stadion i fetujący kibice gości. Pierwsi fani zaczęli wychodzić już w okolicach 60 minuty. Ekipa wyjazdowa z Newcastle już w pierwszej połowie pozwoliła sobie na prześmiewcze „ole!” przy każdym podaniu swoich ulubieńców. Ten Hag przeprosił kibiców.
– Pozostaje tylko przeprosić kibiców. Nie zasłużyli na to.
Erik zapytany wprost, czy piłkarze zamierzają wziąć tę porażkę „na klatę” czy znów schowają się za social mediami, odpowiedział zdecydowanie.
– Piłkarze nie schowają głowy w piasek, są drużyną. Wiedzą, że są w tym razem. Oni dziś naprawdę chcieli. To też moja odpowiedzialność. To ja jestem trenerem, to jest mój zespół. To ja odpowiadam za to, żeby oni dobrze się prezentowali. Musimy w tym wszystkim być jednością – przekonywał trener.
Drużynie ewidentnie brakuje pewności siebie, problem ma podłoże mentalne, bo piłkarze Erika potrafią zgubić rezon w najprostszych sytuacjach boiskowych.
– Pewność siebie w sporcie daje Ci wynik- odniósł się Ten Hag. – Możesz ciężko pracować, ale jeśli nie ma wyniku to nie ma motywacji, pewności i wiary. Dobre rezultaty przyjdą, jeśli będziemy przestrzegać zasad naszej gry, trzymać się naszej filozofii i zostawiać serce na murawie.
Na pytanie, jak on się z tym wszystkim czuje i co zamierza, odpowiada:
– Nie zamierzam się poddać. Zawsze walczyłem o swoje i mam w zwyczaju odpuszczać. Ten sezon jest dla nas pełen rozczarowań, ale nie poddamy się – zapewnił.
