Czerwone Diabły pozostają bezkompromisowe w tym sezonie. Długo wydawało się, że będziemy świadkami pierwszego remisu w tym sezonie, ale dzięki błyskowi Bruno Fernandesa, United wywiózł niezwykle cenne 3 punkty z Londynu.
Podopieczni Ten Haga mogli objąć prowadzenie już w 8 minucie po trafieniu Scotta McTominaya, ale po bardzo długiej analizie VAR’u, ostatecznie anulowano bramkę Szkota. Ta decyzja wyjątkowo poirytowała graczy United, którzy wytracili impet i nie byli w stanie przez dłuższy czas wykreować dogodnej sytuacji. Fulham oddał piłkę i ograniczył się do bronienia, co przełożyło się na wysokie (prawie 70%) posiadanie piłki Diabłów, ale nie na ilość okazji.
Mieliśmy próby z dystansu Dalota i Garnacho, ale były one albo blokowane, albo bardzo niecelne. Goście, mimo swojego minimalizmu, mogli wyjść na prowadzenie tuż przed przerwą. Miejsce do strzału dostał Willian i jego kąśliwe uderzenie minimalnie minęło bramkę Onany.
W drugiej połowie pierwszy celny strzał należał do United, ale próba Garnacho nie miała prawa zagrozić bramce Leno. Za to Fulham otworzył się i powinien dwukrotnie objąć prowadzenie. Słowa uznania należą się Andre Onanie, który dwukrotnie uratował drużynę. Najpierw powstrzymał potężne uderzenie Wilsona z dystansu, a następnie nie dał się pokonać Palhinhi z bliskiej odległości. Gospodarzy z rytmu wybiła kontuzja Muniza, który musiał opuścić boisko. United był w stanie odpowiedzieć tylko zbyt lekkim strzałem Pellistriego.
W końcówce Fulham zdecydowało się utrzymać remis i oddało pole United, który długo zdawał się zbyt nieudolny pod bramką rywala, blisko było po stałym fragmencie, ale strzał Bruno Fernandesa ładnie obronił Leno. W doliczonym czasie gry, z chaosu zrodziła się zwycięska bramka dla United. Nieporadność obrońców Fulham, determinacja Pellistriego i błysk geniuszu Bruno pozwoliły temu ostatniemu znaleźć się w pozycji strzeleckiej przed polem karnym i pokonać golkipera rywali. Fulham nie był już w stanie zagrozić bramce Onany i po 5 doliczonych minutach, sędzia zakończył spotkanie.
FULHAM FC 0:1 MANCHESTER UNITED
Bramki: 90+1′ Fernandes
Fulham: Leno – Castagne, Bassey, Ream, Robinson
– Wilson
(Jimenez 90′), Palhinha
– Iwobi (Cairney 90′), Pereira (De Cordova-Reid 81′), Willian – Muniz (Vinicius 76′)
United: Onana – Wan-Bissaka, Maguire, Evans, Dalot
– McTominay, Eriksen (Mount 79′) – Antony (Pellistri 63′), Fernandes, Garnacho
(Varane 90′) – Hojlund (Martial 79′)
