Kapitan Manchesteru United został zapytany o swoich dwóch młodszych kolegów z drużyny: strzelca pięknego gola Alejandro Garnacho i Kobbie’go Mainoo, który być może był wczoraj najlepszy na boisku.
Cudowna bramka Alejandro Garnacho zdominowała wszystkie wywiady po meczu z Evertonem, wypowiadali się o niej również wszyscy najważniejsi angielscy eksperci. Zapytany został również Bruno Fernandes.
–To było trafienie nie z tego świata – zachwycał się Fernandes – Śmialiśmy się w szatni, że chyba naoglądał się za dużo klipów z Cristiano Ronaldo! Nie jest tajemnicą, że jest jego wielkim fanem.
Świetne spotkanie zaliczył powracający po kontuzji wychowanek – Kobbie Mainoo. Imponował on dojrzałością, odpowiedzialnością i przeglądem pola, mając zaledwie 18 lat. Bruno przekonuje, że drużyna była świadoma ogromnego talentu tego chłopaka już wcześniej. – Od razu zwrócił na siebie uwagę swoją grą – przyznał Bruno Fernandes – To wyjątkowy talent, złoty chłopak. Ma w sobie aż za dużo jakości jak na swój wiek, to momentami nie wydaje się możliwe. Wrócił po ciężkiej kontuzji i pokazał na co go stać – i po chwili dodaje; – Wszyscy czekaliśmy na jego powrót.
