Matthijs De Ligt wyznał, że drużyna odczuwa presję i docierają do niej liczne słowa krytyki. Wyraził też swoje rozczarowanie dyspozycją całej drużyny.
– Mierzymy się w tym sezonie z ogromną presją i przygniatającą krytyką – przyznał De Ligt. – Dla mnie to nic nowego, ponieważ grałem w przeszłości w klubach, w których oczekuje się samych zwycięstw, jestem poniekąd przyzwyczajony. Najważniejszy jest każdy kolejny trening, każda kolejna okazją do popracowania nad sobą, na podniesieniu swoich umiejętności. Najlepiej jest skupić się na ciężkiej pracy.
Holender jest świadomy, że wyniki są katastrofalne. Był świadomy, że drużyna nie jest jeszcze gotowa na rywalizację o najwyższe laury, ale takich problemów się nie spodziewał.
– Na pewno liczyliśmy na więcej, że będzie to lepiej wyglądało – powiedział De Ligt – Wiemy, że gramy poniżej oczekiwań, że kibice są rozczarowani. Często brakowało nam szczęścia, było kilka pechowych sytuacji. Nie chcemy szukać wymówek, po prostu musimy być lepsi – kończy Matthijs.
